Szukaj na tym blogu

wtorek, 22 lipca 2014

TORT NA CHRZCINY

Gdzieś przeczytałam taki cytat: "Mężczyzna i kobieta twierdzą, że dają nowe życie dziecku, zostając rodzicami. Prawda jest taka, że to DZIECKO daje im nowe  życie, bo kiedy zostają rodzicami, ich życie zmienia się diametralnie". Ja się z tym zgadzam całkowicie. Moje życie jest podporządkowane moim dzieciom i jestem z tym bardzo szczęśliwa. Moja siostra chyba też tak ma, a nawet chyba bardziej, w końcu  urodziła TRZY SZCZĘŚCIA :)
A jak rodzą się dzieci, to przybywa okazji do świętowania :)
Ostatnia imprezka to Chrzciny Łucjanki, i kolejna okazja do zrobienia tortu :)

W tym całym bałaganie fotek na komputerze udało mi się znaleźć zdjęcie tortu z Chrzcin Ewuni:


Mam też fotkę tortu dla Tomaszka:





A dla Łucjanki tort zrobiłam również z masy cukrowej, na którą przepis znajdziecie we wpisie pod tytułem: Torcik z Myszką Minnie.

Jak już przełożyłam tort kremem i jagodami, to wyrobiłam masę w kolorze jasnego różu. Nią obłożyłam tort. Następnie z białej masy przy pomocy foremek powykrawałam kwiatki, które pozostawiłam do utwardzenia się na tacce.




Później poprzyklejałam je na torcie za pomocą lukru.




Następnie zrobiłam lukier królewski za pomocą którego stworzyłam na torcie koronkę.


Lukier któlewski: 1 białko i 1 szklanka cukru pudru.
Jajko wyparzyłam, oddzieliłam białko i zmiksowałam je z pudrem. Powstałym lukrem za pomocą szprycy zdobiłam tort.

Z masy wycięłam szatkę, lukrem stworzyłam napis, dołożyłam kilka szczegółów i gotowe.


Tort zniknął w mgnieniu oka. Dobrze, że fotki zostały, hi hi :)